Przemyślenia po majówce, osobiste raczej…

Wczoraj na treningu skoczyłem sobie na miękko au trocado. To taki element akrobatyczny, którego nie robiłem od czasu kontuzji. Czyli od prawie pół roku. Pół roku! Tyle mi zajęła praca nad stabilizacją po to, żeby móc wrócić do tego, co przed urazem robiłem na miękko…

Parę lat temu, mając już za sobą pierwsze kontuzje zastanawiałem się co się musi stać, żebym powiedział sobie dość. Wtedy myślałem, że tym momentem będzie moment, w którym będę już tak porozwalany (lub po prostu taki stary), że nie będę już mógł uczyć się coraz to nowszych rzeczy i nie będę mógł robić starych. Chyba jestem właśnie w tym miejscu.

Pół roku pracy tylko po to, żeby zrobić jeden głupi element i to nawet nie tak swobodnie jak kiedyś? Trochę słabo, nie? No właśnie nie! Sam się sobie dziwię, ale serio mam kupę radochy z tego! Będzie jeszcze ciężej już niebawem. Wkrótce operacja, a po niej długa przerwa. Po przerwie natomiast będę pewnie musiał od nowa nauczyć się chodzić już nie mówiąc o kopaniu czy skakaniu czegokolwiek. Wiecie co? Nie mogę się doczekać tej pracy i jej efektów! Jeszcze będzie fajnie! 🙂

Nigdy nie przestanę! Nie zamierzam przestać robić tego co kocham tylko dlatego, że będzie trudno. Gdybym tak zrobił, nigdy nie przestałbym tej decyzji żałować i nie mógłbym na siebie w lustrze patrzeć. Mało tego, nie mógłbym moim dzieciom spojrzeć w oczy. Nie mógłbym wymagać od nich wytrwałości i dyscypliny samemu będąc pizdą.

Nie chcę żeby moje dzieci były pizdami, a ciężko będzie temu zaradzić bo takie mamy czasy, że bycie pizdą stało się normą. Pizdowaci rodzice wychowują pizdowate i roszczeniowe dzieciaki, którym się wydaje, że coś im się od świata należy z góry. Gdy tego nie dostają płaczą, że świat jest niesprawiedliwy, że nikt ich nie rozumie, że znowu ktoś ich skrzywdził, a prawda jest taka, że nie ma sprawiedliwszego miejsca niż ten świat. Dostajesz to co Ci się należy! Zacząłeś kiedyś jakieś przedsięwzięcie jako pierwszy? Skończyłeś jako ostatni? Nie? To dostaniesz to samo gówno co setki tysięcy takich jak Ty bo właśnie na tyle zasługujesz. To jest sprawiedliwość.

Rozwaliłem nogę bo jestem debilem i to tylko moja wina. Nie złego trenera, nie pecha, nikogo innego, a tylko moja. Mogłem mądrzej ćwiczyć, mogłem uważać, robić przerwy kiedy był na to czas. Teraz już za późno, dostałem za swoje ale jedynie ode mnie zależy co z tym fantem zrobię. Mogę pokazać dzieciakom jak sobie radzić z przykrymi sytuacjami, jak ponosić konsekwencje złych wyborów, jak je naprawiać i jak czerpać z nich pozytywy. Przez to co mnie spotkało mam też wiedzę i doświadczenie, dzięki któremu mogę pomóc innym unikać kłopotów. Mam jeszcze wiele do zrobienia i to zrobię. To będzie trudne i bolesne zarówno fizycznie jak i mentalnie ale nie przestanę. Nie mogę przestać zarówno dla siebie jak i dla moich dzieci.

Nie zobaczą we mnie pizdy, która płacze i się poddaje gdy robi się pod górę.

Reklamy